Ponad dekadę temu Sekretariat Stanu ds. Gospodarki (SECO) oszacował same koszty regulacyjne budownictwa naziemnego na około 1,6 mld franków szwajcarskich rocznie, blisko 6 % wolumenu budowlanego[1], a gęstość regulacji od tego czasu tylko rosła. Utrwalił się jednak wygodny odruch: problem powinno rozwiązać Berno, a wystarczyłoby przyspieszyć procedury. Oba założenia są zbyt krótkowzroczne. Kto przeczyta raport Rady Związkowej z 2 kwietnia 2026 r. o przyspieszeniu procedur w prawie planowania przestrzennego i prawie budowlanym[2], dostrzeże: zgodnie z Konstytucją Konfederacja może dostarczyć tylko część rozwiązania, a nawet tam, gdzie jest właściwa, samo przyspieszenie niewiele zmienia w rzeczywistej przyczynie.
-
Kto w Szwajcarii odpowiada za procedury pozwoleń na budowę i prawo budowlane?
Zgodnie z artykułem 75 ustęp 1 Konstytucji Federalnej (BV) Konfederacja ustanawia zasady planowania przestrzennego. Wykonanie należy do kantonów, a samo prawo budowlane jest w istocie materią kantonalną. Konfederacja reguluje to, co ma znaczenie ogólnokrajowe, i musi pozostawić kantonom możliwie największą swobodę wykonania, czego wymagają ich suwerenność proceduralna i autonomia organizacyjna (artykuł 46 ustęp 3 i artykuł 47 BV).[3] Każdy środek przyspieszający procedury musi być mierzony tym podziałem kompetencji.
-
Jakie środki przyspieszające zbadała Rada Związkowa i dlaczego odrzuca większość z nich?
Raport Rady Związkowej starannie analizuje najbardziej oczywiste propozycje: od obciążania kosztami przegrywających wnoszących sprzeciw po automatyczne zatwierdzenie po upływie terminu. W odniesieniu do większości z nich stwierdza, że naruszałyby kantonalną suwerenność proceduralną albo dotykałyby praw podstawowych, takich jak prawo do bycia wysłuchanym (artykuł 29 ustęp 2 BV), oraz gwarancji proceduralnych sąsiadów. Nie jest to powściągliwość z wygody, lecz logiczna konsekwencja konstytucyjnego podziału kompetencji.
«W tym obszarze Konfederacja może zrobić tylko to, na co pozwala jej Konstytucja: nie więcej i nie mniej.»
-
Co Konfederacja rzeczywiście może zrobić?
Pozostają trzy do czterech środków, w których Konfederacja jest naprawdę właściwa: uznanie budownictwa mieszkaniowego za sprawę interesu narodowego, zawężenie legitymacji skargowej oraz ograniczenie podstaw skargi przed Sądem Federalnym. To ważne, ale z natury ograniczone dźwignie: dotyczą postępowania przed Sądem Federalnym, ostatniej z kilku instancji, a niekoniecznie tego miejsca, w którym powstaje największe opóźnienie. Zuryskie Seebahn-Höfe dobrze to pokazują: spółdzielnie mieszkaniowe ABZ i BEP planują odnowę swoich osiedli z końca lat 20. XX wieku od około dwudziestu lat: 350 nowych mieszkań spółdzielczych, dach nad głową dla 1000 osób zamiast obecnych 500.[4] Po latach debat o ochronie zabytków i procedurze planu zagospodarowania projekt stanął w listopadzie 2025 r. dodatkowo przed referendum.[5] Te opóźnienia leżą poza tym, co Konfederacja może regulować: wyzwaniem nigdy nie była sama procedura, lecz ogromna liczba kwestii materialnych do rozstrzygnięcia.
-
Dlaczego zbiór przepisów mimo to wciąż rośnie?
Dwa aktualne urzędowe przykłady pokazują, jak szybko rośnie zbiór przepisów: Szczególne rozporządzenie budowlane I kantonu Zurych zostało rozszerzone o mniej więcej jedną trzecią wraz z nowelizacją prawa energetycznego z 2022 r.[6], a najnowsza nowelizacja ustawy o planowaniu przestrzennym wydłuża znowelizowane artykuły w porównywalnym rzędzie wielkości.[7] Do tego dochodzi skumulowany efekt prawa ochrony środowiska, ochrony przed hałasem, ochrony zabytków, prawa klimatycznego i energetycznego na wszystkich poziomach: federalnym, kantonalnym i gminnym, z których każde zaostrzano niezależnie od pozostałych i które w praktyce się nakładają. Oliver Streiff, profesor prawa publicznego na Zuryskiej Wyższej Szkole Nauk Stosowanych (ZHAW), określa to nawarstwienie przepisów z różnych dziedzin prawa jako kluczowy problem dzisiejszego prawa planowania przestrzennego i budowlanego.[8] Odpowiada to praktyce: wniosek o pozwolenie na budowę przechodzi dziś przez organ budowlany oraz służby energetyki, hałasu, ochrony wód i transportu; każda realizuje własne prawo szczególne, a każda runda dodatkowych wezwań wydłuża postępowanie, niezależnie od tego, jak cyfrowy jest formularz i jak mocno Berno zawęzi legitymację skargową. Każda nowelizacja jest sama w sobie dobrze uzasadniona; razem tworzą zbiór przepisów, którego żaden inwestor już nie ogarnia i którego szybsza procedura wcale nie zmniejsza.
«Bardziej złożone przepisy nie dają lepszych budynków. Dają wyższe koszty dla państwa, organów i inwestorów, i uniemożliwiają powstanie mieszkań, których Szwajcaria pilnie potrzebuje.»
-
Co naprawdę pomogłoby na niedobór mieszkań?
Hans Wicki, prezes branżowej organizacji parasolowej budownictwa Bauenschweiz, ujmuje to zwięźle: rzeczywistą ulgę przyniosłoby jedynie istotne ograniczenie przepisów na wszystkich poziomach i we wszystkich dziedzinach specjalistycznych, nie tylko w prawie proceduralnym i nie tylko w Bernie. Kanton Zug testuje dokładnie tę drogę swoimi «białymi strefami»: strefami budowlanymi, w których zawieszone byłyby praktycznie wszystkie zwyczajowe przepisy budowlane, bez minimalnych odległości i bez ograniczeń wysokości, w mocy pozostałyby jedynie normy istotne dla bezpieczeństwa.[9] Jean-François Steiert, prezes Szwajcarskiej Konferencji Kantonalnych Dyrektorów Budownictwa, Planowania i Ochrony Środowiska (BPUK), dodaje: kantony muszą na nowo nauczyć się myśleć bez norm. To właściwa dźwignia, ale prawnie delikatna: kto znosi przepisy, musi wyjaśnić, kto odpowiada, jeśli bez odległości od granic coś pójdzie źle, ponieważ odpowiedzialność właściciela budowli z artykułu 58 kodeksu zobowiązań (OR) nie odpada wraz z nimi automatycznie.[10] To żmudna praca dla prawników kantonalnych, a nie dla Federalnego Departamentu Środowiska, Transportu, Energii i Komunikacji (UVEK).
Tymczasem aktywność budowlana spada: podczas gdy w 2018 r. na rynek trafiło dobre 53 000 nowych mieszkań, ostatnio jest to około 43 000; przy popycie rzędu 50 000 jednostek rocznie otwiera to rok po roku lukę od 7000 do 10 000 mieszkań.[11] Rozstrzygający jest wniosek, który ginie w debacie o tempie: złożoność przepisów nie prowadzi do lepszych rezultatów. Prowadzi do wyższego udziału państwa, do wyższych kosztów organów budowlanych, które muszą radzić sobie z wciąż rosnącym obciążeniem kontrolnym, oraz do wyższych kosztów deweloperów, którzy ostatecznie to finansują. Przede wszystkim uniemożliwia pilnie potrzebne projekty: w pierwszej kolejności nowe mieszkania, ogromnie ważne dla Szwajcarii. Konfederacja może wykorzystać swoje ramy konstytucyjne i wnosi tym samym ważny, choć ograniczony wkład. Rzeczywiste ograniczenie przepisów uda się jednak tylko Konfederacji i kantonom wspólnie, każdemu we własnym zakresie odpowiedzialności. Więcej znów zacznie się budować dopiero wtedy, gdy projekt budowlany będzie musiał spełnić mniej przepisów, a nie te same przepisy szybciej.
Dr iur. Alexander Schiemenz jest partnerem założycielem LINDEMANNLAW, adwokatem, doradcą podatkowym, deweloperem i inwestorem.
Jak możemy pomóc
Planują Państwo projekt nieruchomościowy, stoją przed długotrwałą procedurą pozwolenia na budowę lub oceniają prawne i odpowiedzialnościowe skutki nowych przepisów budowlanych? LINDEMANNLAW doradza deweloperom, inwestorom i podmiotom publicznym w szwajcarskim prawie budowlanym, planistycznym i prawie nieruchomości. Prosimy o kontakt. Chętnie Państwa wesprzemy.
Przeczytaj pełny artykuł w Finanz und Wirtschaft (FuW): Regulierungswut: Schnellere Bauverfahren lösen die Wohnungsnot nicht
Źródła:
[1] Sekretariat Stanu ds. Gospodarki (SECO), Bericht über die Regulierungskosten (raport o kosztach regulacyjnych), grudzień 2013 r. (rok referencyjny 2011); por. Kuster/Plaz/Curschellas, Regulierungskosten im Bereich Baurecht, Die Volkswirtschaft 1/2014: «Die Regulierungskosten des Hochbaus betragen für die Schweizer Wirtschaft im untersuchten Jahr 2011 insgesamt rund 1,6 Mrd. Franken oder knapp 6% des betrachteten Hochbauvolumens»
[2] Szwajcarska Rada Związkowa, raport «Verfahrensbeschleunigung im Raumplanungs- und Baurecht» z 2 kwietnia 2026 r. (przyjęty przez Radę Związkową 22 kwietnia 2026 r.)
[3] Konstytucja Federalna Konfederacji Szwajcarskiej z 18 kwietnia 1999 r. (BV; SR 101).
[4] Wohnbaugenossenschaften Zürich (zrzeszenie zuryskich spółdzielni mieszkaniowych), «Ja zum Gestaltungsplan ‹Seebahn-Höfe›»
[5] Miasto Zurych, komunikat prasowy «Volksreferendum gegen den privaten Gestaltungsplan ‹Seebahn-Höfe› zustande gekommen» z lipca 2025 r. (do uchwały rady miejskiej GR nr 2024/419 z 9 kwietnia 2025 r.; głosowanie ludowe z 30 listopada 2025 r.)
[6] Szczególne rozporządzenie budowlane I kantonu Zurych (BBV I; LS 700.21)
[7] Nowelizacja ustawy o planowaniu przestrzennym z 29 września 2023 r. (BBl 2023 2488), wchodząca w życie etapami od 2026 r.
[8] Ten i kolejne cytaty Hansa Wickiego i Jeana-François Steierta za: Andreas Valda, «Überbordende Baunormen erdrücken den Wohnungsbau», Bilanz z 6 lipca 2026 r.
[9] «Kanton Zug: Fast ohne Regeln — weisse Zonen sollen Wohnungsnot bekämpfen», 20 Minuten z 7 kwietnia 2026 r.
[10] Ustawa federalna uzupełniająca szwajcarski kodeks cywilny (Część piąta: Kodeks zobowiązań) z 30 marca 1911 r. (OR; SR 220).
[11] Federalny Departament Gospodarki, Kształcenia i Badań Naukowych (WBF), Aktionsplan Wohnungsknappheit (plan działania w sprawie niedoboru mieszkań), okrągły stół z 13 lutego 2024 r., s. 5
